Jestem najbardziej wredną mamą na świecie. Jakie błędy w wychowaniu popełniamy najczęściej?

So.. I am the meanest mom ever, napisała pewna amerykańska blogierka niedawno w swoim blogu i wywolala tym prawie skandal.

Jestem najbardziej wredną mamą wszechczasów, tak zaczęła swój post Jamie Primak Sullivan, która  jest mamą trójki dzieci w wieku 5,7 i 8 lat.

Sullivian poszła ze swoimi dziećmi na lody do lodziarni. Cała trójka dostała po lodzie, po czym mama Sullivan zabrała, mimo ogromnego sprzeciwu dzieci, im wszystkim lody i na ich oczach wyrzuciła je do śmietnika. Słychać było tylko płacz. Czemu to zrobiła?

csm_klotnia_mam_grozi_corce_palcem_shutterstock_120077299_18244ad0cd

dobrebadanie,pl

 Zacznijmy od początku, mama wybrała się z dziećmi na deser, który mogły sobie wybrać. Po 5 minutach wybrane lody zostały przyniesione. Młoda kelnerka, najwyżej 17 latka, podała każdemu dziecku loda. Żadne z nich nawet na nią nie spojrzało, nie powiedziało dziękuję, ani do mamy, ani do kelnerki, nic, po prostu wzięły lody i to wszystko. Mama wyszła za dziećmi, wzięła lody i wyrzuciła do śmieci. Cała trójka wybuchła płaczem. Jak się zorientowały, że mama chce coś powiedzieć, uciszyły się na chwilę. Po czym Sullivan, wytłumaczyła im, że może kiedyś będą pracować i ktoś im spojrzy w oczy i podziękuje. W wieku 5,7 czy 8 lat jest już się wystarczająco dużym, aby mieć maniery.

Zamiar Sullivan był nauczyć dzieci kultury. W bardzo krótkim czasie jej post został 35 000 razy dalej przesłany, polubiło go 356 000. Większość uważała taką metodę za pozytywną, czasami dzieci potrzebują takiej ostrej reakcji.  Dla innych była ona za drastyczna.

Jaka jest Wasza opinia?

10 największych błędów, jakie popełniamy w wychowaniu

  1. Brak jasnego polecenia. Zachowujemy się w mniemaniu dzieci niejasno, formujemy nasze polecenia w niejasny sposób. Zamiast powiedzieć, pomórz mi w posprzątaniu ze stołu, mówimy a raczej pytamy czy mógłbyś mi pomóc w posprzątaniu ze stołu. Dając w ten sposób możliwość dania odpowiedzi TAK lub NIE i konflikt jest już zaprogramowany. Używajmy zatem lepiej jasnych poleceń, zdań czy pytań.
  2. Brak pewnego siebie języka ciała. Dzieci są niesamowitymi obserwatorami, one nie tylko wszystko widzą, ale i czują. Brak pewności siebie zauważą od razu. Język ciała na wpływ w 55% na komunikację, tylko 38% głos i ton, jakim mówimy, a ostanie 7% sens słów, jakimi mówimy.
  3. Za dużo mówimy. W Niemczech mówi się na to Muttertaubheit, czyli jest się głuchym na to, co mówi mama. Dzieci po prostu się wyłączają jak się do nich za dużo mówi. Najczęściej zdarza się to, kiedy z przyzwyczajenia upominamy, przypominamy i grozimy. Nie zastanawiając się nad tym czy to ma sens.  Jeżeli dojdzie do prawdziwej sytuacji gdzie dziecko musi uważać, może się zdarzyć, że zignoruje ono nasze polecenie UWAŻAJ, bo przecież słyszy je na każdym kroku.
  4. Robienie wyjątków. Często dla świętego spokoju. Szczególnie w takich sytuacjach jak jedzenie po myciu zębów nie wolno robić wyjątków. Po prostu marudzenie dziecka ignorować albo uprzejmie poinformować ze to i tak nic nie da. Miły i uprzejmy ton z jasnym NIE zostanie na pewno przyjęte.
  5. Niesprawiedliwe karanie. Jeżeli nie przestaniesz to nie idziesz jutro na urodziny do koleżanki. Powiedzieliśmy już na pewno nie jeden raz i co dotrzymaliśmy słowa? Kary powinny być takie, jakie naprawdę chcemy, aby one były, odpowiednie do sytuacji oraz jakie naprawdę możemy i chcemy zastosować. W innym razie nie będziemy brani na poważnie.
  6. Obiecujmy tylko to, co możemy dać czy zrealizować. Obiecanki maja u dzieci magiczna moc nie zapominajmy o tym! To, co dorośli miedzy sobą omawiają i co nie zostanie dotrzymane jest dla dzieci niewyobrażalne. Uważajmy zatem, co mówimy. Do zdania jutro pójdziemy na plażę, należy dodać: ale jak będzie świecić słonce. Jeżeli nasze plany się zmieniły i naprawdę nie możemy zrealizować, co obiecaliśmy, nie tłumaczmy się, zaproponujmy po prostu alternatywę!
  7. Zły timing.  Wiele rzeczy nie przebiega w domu czy rodzinie, ponieważ rodzice chcą cos w nieodpowiednim czasie dla dziecka. 5-cio latka poprosić o pomoc w kuchni jak akurat kończy jego wieżę z klocków lego, to naprawdę kiepski pomysł. Posprzątać w pokoju po całym dniu na placu zabaw tez nie może funkcjonować. Bycie rodzicem wymaga także pewnego wyczucia czasu i sytuacji. Jaki jest mój typ? Bardzo prosty: mieszanka z stałych terminów i czasu wolnego. Na przykład w sobotę po śniadaniu sprząta się mieszkanie a dziecko swój pokój. U 5cio latka propozycja: posprzątaj stol jak skończysz malować, u 10-cio latka: Przynieś proszę ponton z piwnicy do dziś wieczora. Pomaga to dzieciom się uczyć zoragnizować.
  8. Wyobrażenia. Czasami mamy w głowie jakiś obraz o pewnej sytuacji, który odbiega znacząco od realności. Pojechać do sklepu meblowego na chwile z dwójka małych dzieci, stres gwarantowany. Dzieci nie funkcjonują najczęściej w takich sytuacjach jak byśmy chcieli. Co jest najlepsze w danej sytuacji, należy zdecydować na miejscu, czy przerwać zakupy i następnym razem pojechać bez dzieci. Albo oddać je do opieki/ przedszkoli w sklepie? Prawie w każdej np. Ikei jest plac zabaw dla dzieci.
  9. Wspomagać partnera. Każdy z nas jest inny, każdy ma inna metodę wychowawcza, ale nie wolno dawać dzieciom poczucia ze mogą mamę czy tatę wykiwać. Dlatego obowiązuje jedna zasada, nawet jak to nas kosztuje zaciśnięcie zębów, należy wspomagać partnera w tym, co on mówi, a w cztery oczy omówić to później. Naturalnie po rozstaniu czy rozwodzie nie jest to już takie proste, wtedy należy powiedzieć dzieciom jasno, ze u taty panują jego reguły u mnie moje.
  10. Perfekcyjność. Już niejednego zgubiła. Znajdźcie czas dla siebie samych lub/i partnera. Nikt i nic nie jest perfekcyjne. Rodzice tez potrzebują naładować swoje akumulatory. Nie poświęcajcie się! Nie macie ochoty po raz dziesiąty kupować w plastikowym sklepiku? Albo bawić się w Boba budowniczego? Nie musicie i nie powinniście jak nie macie ochoty! Dzieci musza nauczyć się same sobą zajmować! To nie ma nic wspólnego z zaniedbywaniem dziecka. Jeżeli nie macie humoru dzieci powinny to widzieć, jeżeli nie są to oczywiście częste czy stale ataki złości czy depresji. Oszczędzicie sobie perfekcyjność, to jest ostanie, czego dzieci potrzebują i Wy też moi kochani czytelnicy.

Pozdrawiam z Wakacji

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s